Mikołajki | 2014

Namierzyli nas i wieść o tym puścili w TV. Tajne spotkanie Mikołajów zostało zdemaskowane. Jak tu żyć... czy tajność i konspiracja przechodzi w zapomnienie. Plusem tego minusa jest to, że nie namierzono naszej skrytki z prezentami :)

Największym prezentem w Mikołajki byliśmy sami dla siebie. Atmosfera... ach... och... ech czyli jak zawsze było energetycznie, sympatycznie, kosmicznie ale nie dietetycznie ;-) Startowaliśmy z przystani kajakowej w Sądowie i ledwo przed zmierzchem dotarliśmy do Koziczyna. Czas stał w miejscu więc się nie spieszyliśmy ale i tak nie udało nam się obgadać wszystkiego co mieliśmy do obgadania, ale w styczniu 2015 miejmy nadzieję, że zaległości nadrobimy. Miało padać a było niebiańsko słonecznie więc prognozy TV... bez komentarza :-)

Poprzednia strona: Rykowisko | 2014 Następna strona: Śmiecionosz | 2015