Styczniowa Pliszka | 2013

Kolejny raz Pliszka udowodniła że na niej nie można się nudzić. Liczne zatory lodowe na rzece zmuszały nas do przedzierania się po nich. Zastrzyk adrenaliny dodawał łamiący się pod naszym ciężarem lód. Zabawy było co nie miara. Miejscami rzeka zwężała się na szerokość kajaka uniemożliwiając wiosłowanie. Temperatura wody +0,2C . Wysoki stan Odry powodował cofki Pliszki co było powodem licznych rozlewisk, spowolnienia nurtu i zatorów na rzece. Zmęczeni. Uradowani. Usatysfakcjonowani. Wystarczy tylko wyjść z domu.

Poprzednia strona: Sylwester | 2012 Następna strona: Lutowa Pliszka | 2013