Archiwum 2013

Spływ Mikołajkowy | 8 grudnia 2013

Zapraszam do obejrzenia filmu z Mikołajek 2013

Obejrzyj film bezpośrednio na Vimeo.

Zobacz zdjęcia w galerii.

Spływ dla Twardzieli | 2013

Wielkie podziękowania dla ekipy Martinez Lubrza za fantastyczną organizację już VII Spływu dla Twardzieli. Niepowtarzalna atmosfera, którą tworzą pełni energii i radości pasjonaci żeglugi szuwarkowej... "a wystarczy tylko wyjść z domu a przygoda czeka"

Zobacz zdjęcia w galerii.

Inne zdjęcia można obejrzeć również na stronie FB Martinez Lubrza.

Sezon kajakowy jesienno/zimowy 2013/2014 WYSTARTOWAŁ !!! | 2013

Zapraszam do obejrzenia filmu z rozpoczęcia sezonu j/z, filmu pełnego grozy (reż.Bogo). Mimo kilku kropel deszczu, pochmurnego nieba jak zawsze sprawdziła się zasada: nieważna pogoda, ważni ludzie i dobry humor! Posmakowaliśmy trochę rzeki Pliszki i Odry a przed nami Myśla, Sprewald/DE, Kanał Kamień Morsko, Paklica...

Obejrzyj film bezpośrednio na Vimeo.

Oczywiście zdjęcia też są...

Zobacz zdjęcia w galerii.

RyyKOWISKOoo | 14/15 września 2013

Cykliczna impreza RyyKOWISKOoo na rzece Pliszce to jak kanapka u babci z masłem i cukrem. Fantastyczni ludzie tworzący niepowtarzalną atmosferę, przepiękny krajobraz Puszczy Rzepińskiej i kontakt z jej mieszkańcami, izolacja od cywilizacji, wieczorne ognisko i długie opowieści dziwnej treści :-) nocne pływanie z czołówkami, poranna kawa z igliwiem i śniadanie kto co ma a nie mam ja, poranna prasa, kąpiel w wrześniowej wodzie bez maski, płetw i rurki. Tego nie da się opisać, opowiedzieć, ale... "wystarczy tylko wyjść z domu" a przygoda czeka. Teraz, jak i w poprzednich latach jelenie i ich łanie zaszczyciły nas swoją obecnością. Lekkość potężnych byków z jaką pokonują strome zbocza, zwinność z jaką pędzą z potężnym porożem w gąszczu drzew jest imponująca. Tak więc trud tego odcinka (jezioro Wielickie – Sądów) został wynagrodzony.

Reżyseria - Marek Konatkowski
Scenariusz - Puszcza Rzepińska
W rolach głównych - Dorotka Ru, Izolda Je, Maciej St, Marko Ro, Marcel Wi, Igor Ko, Marek Kr, Paweł Dy, Ewa, Irek Sa, Kacper Cz, Bogo no i ja Marek Ko

Zobacz zdjęcia w galerii.

Śmiecionosz | maj 2013

Pliszka - odcinek Sądów-Koziczyn. Brudna robota w doborowym towarzystwie... było fantastycznie. Butelki po tanich winach, zmywaczach do paznokci, olejach samochodowych, styropiany (czytaj jako fotele wędkarskie), zabrakło tylko plazmy 42 cale i prostownicy do włosów. Patrzcie jak można z normalnej małej przygody zrobić medialne show :-)))

Zapraszamy do obejrzenia zdjęć oraz przeczytania artykułu, którego sprawcą jest Dorcia RRRRrrrr ;-)

Kajakarze sprzątali Pliszkę.

Kajakarze z Klubu Żeglarskiego Pasat i Makajak po raz kolejny zorganizowali spływ rzeką Pliszką. Zapraszamy do przeczytania relacji przygotowanej przez Dorotę Rutkę, uczestniczkę spływu.

Tym razem spływ piękną rzeką Pliszką nie był jedynie zabawą i miłym spędzeniem czasu. Tym razem była to również chęć pomocy ulubionej rzece i otaczającej ją pięknej przyrodzie. Autorem pomysłu był Marek Kanatkowski (firma Makajak z Cybinki).

Kajakarze nie wyruszyli jednak jak do ciężkiej i niemiłej harówki i mimo deszczowej pogody nie zabrakło dobrych humorów. Z zapałem złapano za wiosła i z kajaków zaczęto wypatrywać pływających przy brzegu lub uwięzionych w meandrach rzeki pozostawionych śmieci. Puszki, butelki, styropian i plastikowe torby pochowane w otaczającej i bujnej przyrodzie były sprawnie wyławiane i wrzucane do niestety szybko zapełniających się kajaków. Z żalem stwierdzono, że ciągle wielu ludzi traktuje „niczyją” przyrodę jak nieograniczony śmietnik… Gdzieś to jakoś się schowa pod krzakami, zarośnie, odpłynie z wodami rzeki… Nie rzuca się w oczy, to nie ma…

Kajakarze postanowili częściej organizować takie akcje, zwoływać ludzi, aby przy okazji następnych spływów mijać tylko omszone pnie, płynąć tylko przez czystą wodę i wysiadać na zielonym czystym brzegu.

[tekst/foto: Dorota Rutka]

Link do artykułu http://slubice24.pl/wiadomosci/aktualnosci/4701-kajakarze-sprzatali-pliszke.

Zobacz zdjęcia w galerii.

Ilanka | 14 kwietnia 2013

Spływ Ilanką 14 kwietnia 2013 - jak zawsze było przesympatycznie, mokro, słonecznie i na luzie czyli resetowanie powiodło się... można wracać do pracy :-)

Zobacz zdjęcia w galerii.

Topienie Marzanny | 24 marca 2013

Zapraszamy do obejrzenia zdjęć oraz przeczytania artykułu na temat spływu.

Zimowe powitanie wiosny w kajakach.

Minusowa temperatura nie przeszkodziła kajakarzom w zorganizowaniu kolejnego spływu po rzece Pliszcze i Ilance (*dodane chyba przez pomyłkę, bo spływ był tylko po Pliszce). Trasa spływu obfitowała w liczne przeszkody, które są ulubionym elementem spływów dla tej grupy kajakarzy. Zapraszamy do przeczytania relacji przygotowanej przez Dorotę Rutkę, uczestniczkę spływu.

Wszyscy dookoła przeganiają ociągającą się zimę. Grupa kajakarzy Marka Konatkowskiego z Cybinki (firma Makajak), która przez wszystkie mroźne miesiące pływała po Pliszce i Ilance, również postanowiła spróbować swoich sił w wyganianiu zimy. Zjechano się ze Słubic, Zielonej Góry, Krosna Odrzańskiego, Cybinki i Berlina.

Termin spływu przypadał na Niedzielę Palmową, więc oprócz przygotowanej, wyłącznie z naturalnych materiałów, marzanny, nie zabrakło również palemek, które po mszy przyniosło z cybińskiego kościoła kilkoro uczestników spływu.

Po udekorowaniu palemkami kajaków, przystąpiono do dekoracji uczestników. Bo oprócz wystraszenia zimy, chciano również radośnie przywitać wiosnę. Z wymalowanymi twarzami, w kolorowych kajakach, a przede wszystkim w doskonałych humorach wyruszono na Pliszkę. Pogoda sprzyjała. Mimo -12°C, błękitne niebo i słońce, które aż oślepiało, sprawiły, że nikomu nie było zimno. Trasa spływu jak zwykle obfitowała w liczne przeszkody w postaci zwalonych przez bobry i wiatr drzew, ale pokonywanie takich atrakcji jest ulubionym elementem spływów dla tej grupy kajakarzy.

Przed zakończeniem zaplanowanej trasy, na uczestników czekało dodatkowe wyzwanie. Rozlane przed Koziczynem wody Pliszki utworzyły tam barierę lodową, którą jednak determinacją, uporem i siłą udało się pokonać. Posiłek przy ognisku, a następnie uroczyste spalenie i utopienie resztek marzanny zakończyły kolejny, szczególnie udany spływ po Pliszce.

Uczestnicy zimowych spływów mają nadzieję, że w nadchodzącą wiosnę przybędzie więcej nowych miłośników aktywnego spędzania czasu i poznawania w ten sposób przyrody naszego regionu.

[tekst: Dorota Rutka, fot. klub żeglarski Pasat]

Link do artykułu http://slubice24.pl/wiadomosci/aktualnosci/4519-zimowe-powitanie-wiosny-w-kajakach-foto.

Zobacz zdjęcia w galerii.

Mors | Kwisa-Czerna-Bóbr | 2013

15-17 marca 2013 Stowarzyszenie Turystyki Wodnej Szron – Czerna z Żagania już XIX raz byli organizatorami ogólnopolskiego zimowego spływu kajakowego. Jak zawsze perfekcyjna organizacja, gorąca atmosfera, najwyższej klasy kunszt kulinarny (”dziewczynki wiedzą że przez żołądek....:-) ”), gościnność, adrenalinoterapia ;-), którą zapewniają w/w rzeki, to wszystko sprawia że z roku na rok „szaleńców” zimowego kajakowania przybywa.

Zobacz zdjęcia w galerii.

Pliszkanka | 16-17 luty 2013

Czemu Pliszkanka, a temu, że pierwszego dnia postanowiliśmy spłynąć Pliszką z I młynu Łapinóg koło Gądkowa Wielkiego i do Sądowa, a drugiego dnia rzeką Ilanka z Rzepina do Nowego Młyna. Rzeki jak zawsze nie zawiodły nas. Rwące bystrza, piękno przyrody mimo szarości kolorów, progi rzeczne, powalone drzewa, śniegu, lód to wszystko adrenalinowy zastrzyk. Zatory na rzece były dobrym pretekstem do tworzenia „tratw dyskusyjnych” dzięki czemu mogliśmy się bliżej poznać. II młyn Kokoszka dla niektórych był pretekstem do dobrej zabawy mimo chłodu nie obeszło się bez skoków i jak zwykle ognisko z nie zastąpioną kiełbaską w tych warunkach to poezja smaków. Bazę noclegową mieliśmy w Nowym Młynie w gospodarstwie agroturystycznym, gdzie po spływie czekał gorący posiłek. Mimo zmęczenia po całym dniu wiosłowania wieczorne śpiewanie przeciągnęło się do późnych godzin nocnych. Niedziela – wspólne śniadanie i na wodę. Nie ma co ukrywać że Ilanka jest równie atrakcyjna jak Pliszka, ale zwały butelek, lodówek, styropianu, puszek itp. rzeczy przerażają. Władze Rzepina powinny zrobić z tym porządek. Nie wspominałem o atmosferze …. jak zawsze było bardzo sympatycznie i rodzinnie.
Za rok kolejne – Pliszkanka 2014

Zapraszamy do obejrzenia zdjęć oraz przeczytania artykułów na temat spływu.

www.slubice24.pl

Relacja z dwudniowego spływu kajakowego.

Kolejny spływ mają za sobą miłośnicy zimowego pływania kajakami. Tym razem była to dwudniowa impreza kilku grup kajakowych, na dwóch rzekach naszych okolic. Zapraszamy do przeczytania relacji przygotowanej przez Dorotę Rutkę, uczestniczkę spływu.

Spora grupa kajakarzy z Lubuskiego Klubu Kajakowego Pliszka z Zielonej Góry i Klubu Wodnego „Szron” z Żagania postanowiła wspólnie z kajakarzami grupy Marka Konatkowskiego (firma Makajak z Cybinki), w tym również Klubu Żeglarskiego „Pasat” ze Słubic, popłynąć rzekami Pliszką i Ilanką.

W sobotę 16 lutego, liczna grupa kajakarzy wyruszyła w okolice Gądkowa, aby spłynąć Pliszką do Sądowa. Następnego dnia na wszystkich uczestników czekały atrakcje rzeki Ilanki od Rzepina do Nowego Młyna. Obie rzeki stawiały uczestnikom wiele wyzwań w postaci poprzewracanych przez wiatr i bobry drzew. Czasem takie przeszkody trzeba było tylko ominąć, a czasem „zaatakować” kajakiem i prześliznąć się po leżącym w wodzie drzewie lub spróbować przecisnąć się z kajakiem pod przerzuconym przez rzekę pniem.

Nikt nie może powiedzieć, że było nudno. Dodatkowe atrakcje organizowali sobie sami kajakarze. Każdy próg wodny był okazją do skakania z niego, do pokonywania go w kajaku. Nikt nie ucierpiał, nikt nie zaliczył wywrotki.

Zimowa aura i śnieg dodatkowo uatrakcyjniały i tak już piękne widoki meandrujących rzek, omszonych pni i dzikości regionów przez które przepływano. Na śniegu lepiej można było też zaobserwować, że wydry zaczęły już swoje zaloty, że wiele różnych zwierząt tutaj żyje i porusza się brzegami Pliszki i Ilanki. Niezapomniana lekcja przyrody, zaradności, mądrej odwagi, współodpowiedzialności za innych i radości życia.

[fot. klub żeglarski Pasat/ tekst: Dorota Rutka]

Link do artykułu www.slubice24.pl/wiadomosci/aktualnosci/4414-relacja-z-dwudniowego-splywu-kajakowego-foto.

pograniczelubuskie.pl

SŁUBICE Pliszka z lodem, Ilanka z dziczyzną podane na zimno i w kajaku.

Dwudniowy spływ grup kajakarzy
Kolejny spływ mają za sobą miłośnicy zimowego pływania kajakami. Tym razem była to dwudniowa impreza kilku grup kajakowych, na dwóch rzekach naszych okolic.

Spora grupa kajakarzy z Lubuskiego Klubu Kajakowego Pliszka z Zielonej Góry i Klubu Wodnego „Szron” z Żagania postanowiła wspólnie z kajakarzami grupy Marka Konatkowskiego (firma Makajak z Cybinki), w tym również Klubu Żeglarskiego „Pasat” ze Słubic, popłynąć rzekami Pliszką i Ilanką.

Pierwszego dnia, w sobotę 16 lutego, liczna grupa kajakarzy wyruszyła w okolice Gądkowa, aby spłynąć Pliszką do Sądowa. Następnego dnia na wszystkich uczestników czekały atrakcje rzeki Ilanki od Rzepina do Nowego Młyna. Obie rzeki stawiały uczestnikom wiele wyzwań w postaci poprzewracanych przez wiatr i bobry drzew. Czasem takie przeszkody trzeba było tylko ominąć, a czasem „zaatakować” kajakiem i prześliznąć się po leżącym w wodzie drzewie lub spróbować przecisnąć się z kajakiem pod przerzuconym przez rzekę pniem.

Nikt nie może powiedzieć, że było nudno. Dodatkowe atrakcje organizowali sobie sami kajakarze. Każdy próg wodny był okazją do skakania z niego, do pokonywania go w kajaku. Nikt nie ucierpiał, nikt nie zaliczył wywrotki. Zimowa aura i śnieg dodatkowo uatrakcyjniały i tak już piękne widoki meandrujących rzek, omszonych pni i dzikości regionów przez które przepływano. Na śniegu lepiej można było też zaobserwować, że wydry zaczęły już swoje zaloty, że wiele różnych zwierząt tutaj żyje i porusza się brzegami Pliszki i Ilanki. Niezapomniana lekcja przyrody, zaradności, mądrej odwagi, współodpowiedzialności za innych i radości życia.

Dorota Rutka

Link do artykułu pograniczelubuskie.pl/2013/03/slubice-pliszka-z-lodem-ilanka-z-dziczyzna-podane-na-zimno-i-w-kajaku/.

Zobacz zdjęcia w galerii.

Lutowa Pliszka | 2013

Zobacz zdjęcia w galerii.

Styczniowa Pliszka | 2013

Kolejny raz Pliszka udowodniła że na niej nie można się nudzić. Liczne zatory lodowe na rzece zmuszały nas do przedzierania się po nich. Zastrzyk adrenaliny dodawał łamiący się pod naszym ciężarem lód. Zabawy było co nie miara. Miejscami rzeka zwężała się na szerokość kajaka uniemożliwiając wiosłowanie. Temperatura wody +0,2C . Wysoki stan Odry powodował cofki Pliszki co było powodem licznych rozlewisk, spowolnienia nurtu i zatorów na rzece. Zmęczeni. Uradowani. Usatysfakcjonowani. Wystarczy tylko wyjść z domu.

Zobacz zdjęcia w galerii.

Poprzednia strona: Archiwum 2012 Następna strona: Archiwum 2014